Jak pozbyć się starego materaca i dlaczego to trudniejsze, niż wygląda
Materac to jedna z tych rzeczy, które wyglądają na najprostszy problem w całym mieszkaniu, a okazują się najbardziej upierdliwe. Nie waży dużo, nie da się go rozkręcić, nie mieści się w bagażniku, nikt go nie chce za darmo i połowa punktów odbioru patrzy na niego niechętnie. Do tego sam z siebie zagina się w najmniej wygodnym momencie, zwykle w połowie zakrętu klatki schodowej. Poniżej to, co naprawdę działa, i to, czego lepiej nie próbować.
Dlaczego materac sprawia więcej kłopotu niż szafa
Szafa jest sztywna, ma kanty i wiadomo, gdzie ją chwycić. Materac zachowuje się dokładnie odwrotnie: jest bezwładny, zgina się w losowym miejscu i przy każdym ruchu zmienia kształt. Dwuosobowy, o szerokości stu sześćdziesięciu centymetrów, na wąskiej klatce zachowuje się jak żywy: ustawiony pionowo opiera się o poręcz, przechylony blokuje się o ścianę, a niesiony płasko nie mieści się w zakręcie.
Do tego dochodzi konstrukcja. Materace kieszeniowe mają w środku setki sprężyn zamkniętych w tkaninie, więc są ciężkie i sztywne w jednej płaszczyźnie, a wiotkie w drugiej. Piankowe i lateksowe są lżejsze, ale za to gną się w każdą stronę. Bonellowskie, te najstarsze, ze sprężynami połączonymi drutem, potrafią przy próbie zwinięcia po prostu pęknąć i wtedy drut wychodzi przez pokrowiec.
Ostatnia rzecz to stan. Materac po piętnastu latach użytkowania jest ciężki od kurzu i wilgoci, którą pochłonął, a po zalaniu albo długim staniu w piwnicy waży znacznie więcej niż w dniu zakupu. Do tego nikt nie chce trzymać go blisko twarzy przy noszeniu. Rękawice i chwyt za brzeg pokrowca to w tej robocie minimum.
Gdzie realnie można oddać stary materac
Możliwości jest mniej, niż sugeruje internet, i większość z nich ma warunki. Zanim zaczniesz dzwonić, sprawdź stan materaca: czysty, suchy i bez plam trafia w zupełnie inne miejsca niż taki po latach codziennego użycia. Poniższe kanały działają w praktyce, ale każdy z nich wymaga wcześniejszego telefonu albo zajrzenia na stronę operatora w Twojej gminie.
- punkt selektywnej zbiórki odpadów komunalnych, do którego dowozisz materac własnym transportem
- gminna zbiórka odpadów wielkogabarytowych, wystawiana wyłącznie w wyznaczonym terminie
- sklep dostarczający nowy materac, jeśli zamówisz odbiór starego przy dostawie
- firma wywożąca gabaryty, przyjeżdżająca po jedną sztukę pod wskazany adres
- znajomi z domkiem, warsztatem albo psem, o ile materac jest czysty i suchy
Punkt selektywnej zbiórki: kiedy to najprostsza droga
Jeżeli masz kombi albo dostęp do przyczepki, a materac jest jeden, wizyta w punkcie selektywnej zbiórki bywa najszybszym rozwiązaniem. Mieszkańcy gminy oddają tam odpady wielkogabarytowe w ramach opłaty śmieciowej, w godzinach otwarcia i po okazaniu dowodu, że mieszka się na tym terenie. Limity ilościowe, wymagane dokumenty i to, czy punkt w ogóle przyjmuje materace, ustala każda gmina osobno, więc jeden telefon oszczędza całą wyprawę.
Kłopot zaczyna się przy transporcie. Materac dwuosobowy nie wejdzie do zwykłego auta, a przywiązany do dachu na sznurku to pomysł, który kończy się na drodze krajowej. Zwinięcie i spięcie pasami pomaga tylko przy piankowych: sprężynowego nie zwiniesz, a przy próbie zrobisz z niego coś, czego nikt już nie przyjmie w takiej formie.
Bywa też, że punkt zbiórki jest po drugiej stronie miasta, otwarty w godzinach, w których pracujesz. Wtedy rachunek zaczyna wyglądać inaczej: pół dnia wolnego, paliwo i wypożyczenie przyczepki kontra jeden kurs firmy, która przyjedzie pod klatkę. Warto policzyć oba warianty, zanim rzuci się materac na dach osobówki.
Czego nie robić: wystawka przy śmietniku i inne pomysły
Materac oparty o wiatę śmietnikową to najczęstszy odruch i jednocześnie najgorszy. Odpady wielkogabarytowe odbiera się w wyznaczonych terminach albo w punkcie zbiórki, a nie przez zostawienie ich przy pojemnikach. Zarządca albo straż miejska potrafią ustalić, z którego mieszkania rzecz wyszła, a wtedy sprawa kończy się mandatem i tak czy tak koniecznością wywiezienia materaca. Terminy zbiórek sprawdzisz u operatora obsługującego Twój adres.
Drugi pomysł, który nie działa, to spalenie materaca w piecu albo w ognisku na działce. Pianka i tkaniny wypuszczają przy spalaniu substancje, których nikt nie chce mieć w powietrzu wokół domu, a domowe paleniska nie są do tego przeznaczone. Trzeci to zostawienie materaca w piwnicy albo na strychu z zamiarem zajęcia się nim kiedyś: po roku będzie wilgotny, cięższy i nadal Twój.
Osobna sprawa to oddawanie materaca w ciemno przez ogłoszenie. Ludzie odbierają go, oglądają na miejscu i rezygnują, a Ty tracisz kilka wieczorów na czekanie. Jeśli już wystawiasz ogłoszenie, zrób zdjęcia w dziennym świetle, opisz stan uczciwie i podaj wymiary. Wtedy przyjedzie ktoś, kto naprawdę chce ten materac, a nie ktoś, kto po prostu jest ciekawy.
Jak znieść materac po schodach bez awantury
Materac niesie się we dwie osoby postawiony na krótszej krawędzi, lekko przechylony w stronę osoby idącej wyżej. Osoba niżej trzyma dolny róg i patrzy na stopnie, bo z góry nie widać nic. Przy modelach piankowych pomaga zwinięcie w rulon i spięcie dwoma pasami albo sznurkiem, wtedy z bezwładnej płachty robi się coś, co da się prowadzić.
Przy sprężynowych zwijanie odpada, więc zostaje przechylanie po przekątnej. Zmierz najpierw najwęższy punkt trasy: jeśli materac ma sto sześćdziesiąt centymetrów szerokości, a prześwit przy poręczy siedemdziesiąt, przejdzie tylko postawiony na sztorc i obrócony ukośnie. Zdejmij po drodze wszystko, co wystaje ze ścian, i uprzedź kogoś w domu, żeby otworzył drzwi wejściowe, zanim staniecie pod nimi z materacem w rękach.
Zabezpiecz materac folią albo starym prześcieradłem, szczególnie gdy jedzie potem samochodem. Nie chodzi o wygląd, tylko o to, żeby pokrowiec nie zbierał wszystkiego z klatki i z podłogi busa. Folia stretch trzyma też zwinięty rulon w ryzach lepiej niż sznurek, który wrzyna się w piankę i zostawia trwałe wgniecenia.
Kiedy najprościej zamówić odbiór spod drzwi
Są sytuacje, w których żaden z domowych sposobów nie ma sensu: czwarte piętro bez windy, materac przemoczony po zalaniu, dwa albo trzy materace naraz, brak auta, brak drugiej pary rąk, kontuzjowane plecy. Do tego dochodzi banalny powód, który słyszymy najczęściej: nowy materac przyjeżdża w czwartek rano, a stary musi zniknąć w środę wieczorem.
Zadzwoń wtedy pod 505 692 090 i umów konkretną godzinę. Wywóz materaca robimy z każdego piętra, także w kamienicach bez windy, i zabieramy przy okazji stelaż oraz ramę łóżka, jeśli mają jechać razem. Sprzęt przekazujemy do legalnej utylizacji zamiast zostawiać przy śmietniku. Gdy w mieszkaniu zostaje więcej mebli, ten sam kurs obejmie też odbiór gabarytów, a przy większym zakresie robimy pełne opróżnianie mieszkań, od sypialni po piwnicę.
Masz taki przypadek u siebie? Opisz go przez telefon, a powiemy, co da się zrobić i ile to zajmie. Wycena jest bezpłatna.
Zadzwoń: 505 692 090Co dzieje się z materacem po odbiorze
Materac trafia do strumienia odpadów wielkogabarytowych, gdzie jest rozdrabniany i rozdzielany na frakcje. Sprężyny idą jako złom stalowy, pianka i tkaniny w zależności od instalacji trafiają do dalszego przetwarzania albo do spalarni z odzyskiem energii. To nie jest recykling w takim sensie, w jakim mówi się o szkle czy makulaturze, ale różni się zdecydowanie od zostawienia materaca w lesie albo przy wiacie.
Uczciwie: używanego materaca po latach użytkowania nie da się nikomu sprzedać ani przekazać dalej i nikt rozsądny tego nie robi. Wyjątkiem są materace prawie nowe, kupione i niedopasowane, albo z pokoju gościnnego używane kilka razy w roku. Takie warto ogłosić, zanim wylądują w kontenerze, bo dla kogoś urządzającego mieszkanie po raz pierwszy będą realną pomocą.
Kiedy w ogóle wymienić materac na nowy
Sygnały są proste i większość osób je zna, tylko odsuwa decyzję. Wgłębienie w miejscu, gdzie się śpi, sprężyna wyczuwalna pod ręką, budzenie się z bólem krzyża, który mija po godzinie chodzenia, hałas przy każdym obrocie. Do tego wilgoć: materac leżący na pełnej płycie zamiast na stelażu z listew nie ma jak odparować i po kilku latach potrafi mieć od spodu ślady pleśni.
Producenci podają orientacyjny okres użytkowania w karcie produktu i tam znajdziesz konkretną liczbę dla swojego modelu. W praktyce liczy się jednak nie metryka, tylko to, jak śpisz. Jeśli w hotelu albo u znajomych budzisz się wyraźnie lepiej niż we własnym łóżku, odpowiedź już znasz, a stary materac ma przed sobą jeszcze tylko jedną podróż.
Najczęstsze pytania
Czy materac można wystawić przy śmietniku?
Nie, poza wyznaczonym terminem zbiórki odpadów wielkogabarytowych to zwykle wykroczenie i kończy się interwencją zarządcy albo straży miejskiej. Terminy zbiórek i zasady podaje operator obsługujący Twój adres. Poza tymi terminami materac oddaje się w punkcie selektywnej zbiórki albo zamawia odbiór spod drzwi.
Czy punkt selektywnej zbiórki przyjmie materac za darmo?
Zwykle tak, w ramach opłaty za gospodarowanie odpadami, ale zasady różnią się między gminami: bywają limity ilościowe i wymóg okazania dokumentu potwierdzającego miejsce zamieszkania. Zadzwoń do punktu przed wyjazdem, bo część z nich ogranicza przyjmowanie materacy albo ma je w osobnym harmonogramie.
Czy sklep odbierze stary materac przy dostawie nowego?
Wiele sklepów oferuje taką usługę, ale trzeba zgłosić ją przy składaniu zamówienia, a nie w dniu dostawy. Czasem jest bezpłatna, czasem płatna, czasem dotyczy tylko materaca tego samego rozmiaru. Zapytaj wprost przed zakupem, bo kurier bez wcześniejszego zgłoszenia po prostu nic nie zabierze.
Da się zwinąć sprężynowy materac do transportu?
Nie i nie należy próbować. Sprężyny kieszeniowe i bonellowskie nie znoszą zwijania, a przy większej sile drut przebija pokrowiec. Zwijać można wyłącznie materace piankowe i lateksowe, spinając rulon pasami albo folią stretch. Sprężynowy nosi się na sztorc, przechylony po przekątnej.
Ile osób potrzeba do zniesienia materaca dwuosobowego?
Dwie, nawet jeśli waga sugeruje, że poradzi sobie jedna. Problemem jest bezwładność i szerokość, a nie kilogramy: materac niesiony samodzielnie zagina się i blokuje na pierwszym zakręcie. Osoba idąca niżej powinna prowadzić tempo, bo tylko ona widzi stopnie.
Co zrobić z materacem po zalaniu albo po pleśni?
Takiego materaca nie próbuj suszyć ani ratować, bo wilgoć siedzi w środku, a nie na pokrowcu. Zapakuj go w folię jeszcze w mieszkaniu, żeby nie roznosić zarodników po klatce, i oddaj do utylizacji. Przy zamawianiu odbioru uprzedź o stanie, bo mokry materac waży wyraźnie więcej.
Co z tego wynika
Z materacem nie da się zrobić żadnej sztuczki: nie rozłoży się na części, nie zmieści w bagażniku i nie znajdzie nowego właściciela, jeśli spało się na nim dekadę. Zostają trzy uczciwe drogi: dowieźć go do punktu zbiórki, wystawić w terminie gminnej zbiórki gabarytów albo zamówić odbiór spod drzwi. Wybór zależy od tego, czy masz auto, piętro i wolne popołudnie. Czego na pewno nie robić, to opierać go o wiatę śmietnikową i liczyć, że zniknie sam.