Jak przechować meble na czas remontu: pokój, garaż czy magazyn
Przy krótkim remoncie jednego pomieszczenia meble najprościej zsunąć do innego pokoju i szczelnie osłonić przed pyłem. Gdy remontujesz całe mieszkanie, zostają trzy drogi: garaż lub piwnica u rodziny, magazyn samoobsługowy albo pozbycie się części mebli przed startem prac. Wybór zależy od tego, jak długo potrwa remont, jak wrażliwe są meble na wilgoć i ile z nich w ogóle chcesz potem wnieść z powrotem.
Zacznij od zakresu prac, a nie od szukania miejsca
Malowanie dwóch pokoi i wymiana całej instalacji elektrycznej to dwa różne światy. Przy malowaniu meble przesuwa się na środek, nakrywa i za kilka dni stawia z powrotem. Przy elektryce, tynkach i nowych podłogach w całym lokalu ekipa potrzebuje wolnych ścian i wolnej posadzki wszędzie, często na kilka tygodni, a pył po szlifowaniu gładzi wciska się nawet do zamkniętych szaf.
Zanim cokolwiek przeniesiesz, zapytaj wykonawcę wprost: które pomieszczenia muszą być całkiem puste, w jakiej kolejności będą robione i czy da się zostawić jeden pokój na koniec. Od tej odpowiedzi zależy cała reszta. Jeśli ekipa może pracować etapami, często wystarczy przerzucać meble z pokoju do pokoju. Jeśli wchodzi na całość naraz, meble muszą wyjechać z mieszkania i trzeba im znaleźć miejsce na cały czas trwania prac, z zapasem na opóźnienia, które przy remontach zdarzają się częściej niż rzadziej.
Przy okazji spisz meble, które są w mieszkaniu, i od razu przy każdym zaznacz, co się z nim stanie. Krótka lista na kartce z trzema rubrykami: zostaje na miejscu, jedzie do przechowania, wyjeżdża na stałe. Ta jedna kartka pokaże, ile miejsca potrzebujesz poza mieszkaniem, czy wystarczy garaż, czy trzeba szukać boksu, i ile kursów auta dostawczego zajmie cała operacja. Bez niej łatwo wynająć za duży magazyn albo, co gorsza, za mały, i w dniu przewozu zostać z szafą na chodniku.
Jeden pokój jako magazyn: kiedy to ma sens
Remont etapami to najtańsza opcja, bo meble nie opuszczają mieszkania. Najpierw ekipa robi pokój A, a wszystko z niego stoi w pokoju B. Potem zamiana. Działa to dobrze przy malowaniu, wymianie drzwi czy podłogi w pojedynczych pomieszczeniach, gorzej przy pracach, które idą przez całe mieszkanie naraz, jak nowa instalacja wodna czy skuwanie tynków.
Pokój, który robi za magazyn, przygotuj tak, jakby miał stać zamknięty przez miesiąc. Meble ustaw ciasno, ale nie przy samej ścianie zewnętrznej, gdzie zimą bywa wilgotno. Szafy i komody zostaw z pustymi szufladami, bo pełne są cięższe i łatwiej je uszkodzić przy przesuwaniu. Drzwi oklej taśmą malarską i zawieś na nich folię z zamkiem błyskawicznym albo przynajmniej grubą folię na całą futrynę. Pył gipsowy przechodzi przez każdą szparę pod drzwiami, a z tapicerki i ze szczelin w meblach wyciąga się go potem tygodniami.
Folia, koc czy karton: jak osłonić meble przed pyłem
Folia stretch i folia malarska świetnie chronią przed pyłem, ale mają jedną wadę: nie przepuszczają powietrza. Na kilka dni to bez znaczenia. Na kilka tygodni w nieogrzewanym miejscu pod folią potrafi zebrać się wilgoć, a drewno i płyta wiórowa źle to znoszą. Dlatego meble zostające w mieszkaniu owijaj szczelnie, a te jadące do garażu lub piwnicy nakrywaj raczej kocem, starym prześcieradłem albo pokrowcem z materiału, który oddycha.
Najwięcej uszkodzeń nie bierze się jednak z pyłu, tylko z przesuwania. Rogi blatów, krawędzie frontów i nogi krzeseł obrywają, kiedy ktoś w pośpiechu przestawia meble, żeby zrobić miejsce dla drabiny. Prosta lista poniżej oszczędzi Ci większości takich strat.
- szuflady i półki opróżnij, a drzwiczki zabezpiecz taśmą malarską, nie pakową
- narożniki blatów i stołów osłoń kartonem albo piankowymi kątownikami
- lustra i szyby z witryn wyjmij i postaw pionowo, owinięte kocem
- tapicerkę owiń folią na czas pylenia, a potem odsłoń, żeby nie zaparzyła się
- pod nogi mebli w garażu i piwnicy podłóż deski albo paletę, nie stawiaj ich na betonie
- zrób zdjęcia stanu mebli przed przenosinami, przydadzą się przy sporze z ekipą
Garaż, piwnica albo strych u rodziny: wilgoć i myszy
Pusty garaż szwagra wydaje się idealny, bo jest za darmo. Sprawdza się przy meblach, które znoszą chłód i zmiany temperatury: metalowych regałach, krzesłach ogrodowych, prostych szafkach z litego drewna. Gorzej z kanapą, materacem i fornirowaną komodą. Nieogrzewany garaż czy piwnica w bloku zimą łapie wilgoć, materace chłoną zapach stęchlizny, a fornir potrafi odkleić się od płyty.
Zanim cokolwiek zawieziesz, zajrzyj do środka po deszczu. Mokre plamy przy podłodze, zapach pleśni albo ślady gryzoni to sygnał, że meble tam nie przetrwają kilku tygodni bez strat. Tapicerowane rzeczy wkładaj w duże worki lub pokrowce, ale nie zawiązuj ich na głucho, a w środku zostaw trochę miejsca na przepływ powietrza. Strych latem z kolei potrafi się mocno nagrzać, co szkodzi lakierom, klejom i elektronice. Do tego dochodzi logistyka: trzeba wszystko tam zawieźć i potem przywieźć z powrotem, więc darmowy garaż na drugim końcu Kaszub kosztuje dwa kursy auta dostawczego.
Magazyn samoobsługowy: o co zapytać przed podpisaniem umowy
Boks w magazynie samoobsługowym wynajmuje się na tygodnie albo miesiące, a ofert szukasz po prostu w swojej okolicy. To dobre wyjście, gdy remont obejmuje całe mieszkanie, a w rodzinie nie ma wolnego garażu. Boks jest suchy, zamknięty i zwykle monitorowany, a meble stoją w nim tak długo, jak potrzebujesz. Za to płacisz co miesiąc i warto zaplanować remont tak, żeby nie przedłużał się bez końca.
Przed podpisaniem umowy dopytaj o rzeczy, które wychodzą na jaw dopiero w dniu przewozu. Jakie są wymiary boksu i drzwi, czy jest wózek albo winda towarowa, w jakich godzinach masz dostęp, czy obiekt jest ogrzewany, czy towar jest ubezpieczony i na jakich warunkach, ile wynosi minimalny okres najmu i z jakim wyprzedzeniem trzeba go wypowiedzieć. Spisz też, co dokładnie wstawiasz, z numerami kartonów. Po trzech miesiącach nikt nie pamięta, w którym pudle są okucia od łóżka.
W samym boksie ustawiaj rzeczy z głową. Ciężkie i duże meble pod tylną ścianę, na nie nic nie stawiaj, a kartony z rzeczami, których możesz potrzebować w trakcie remontu, przy drzwiach. Zostaw wąskie przejście do środka. Materace i płyty mebli stawiaj pionowo na krawędzi, oparte o ścianę, ale nie na płasko pod stosem kartonów, bo się wygną. Lodówkę i pralkę przed włożeniem do boksu wysusz i zostaw lekko uchylone drzwiczki, inaczej po powrocie przywitają Cię zapachem stęchlizny.
Co rozkręcić, a co pojedzie w całości
Duże szafy, łóżka z ramą i rozkładane stoły zajmują po rozkręceniu ułamek miejsca, a w boksie czy garażu każdy metr ma znaczenie. Rozkręcaj to, co da się złożyć z powrotem bez kombinowania: szafy na konfirmaty i mimośrody, łóżka na śruby, regały. Komody i szafki nocne, które mają klejone połączenia, zostaw w całości. Stare meble z płyty wiórowej rozkręcane po raz trzeci często nie trzymają już śrub, więc zastanów się, czy w ogóle chcesz je wozić.
Okucia, śruby i kołki każdego mebla wrzuć do osobnego woreczka strunowego i przyklej taśmą do największej płyty tego mebla, a na woreczku napisz, skąd pochodzą. Zrób telefonem zdjęcia mebla przed rozkręceniem i w trakcie, zwłaszcza przy szafach przesuwnych i narożnikach. Jeśli nie masz czasu albo narzędzi, demontaż i montaż mebli możemy zrobić na miejscu, także jako osobną usługę, bez zamawiania całej przeprowadzki.
Remont to dobra chwila, żeby pozbyć się części mebli
Przy każdym przechowywaniu dobrze zadać sobie pytanie, czy dany mebel w ogóle wróci do wyremontowanego mieszkania. Meblościanka z lat osiemdziesiątych, kanapa z zapadniętym siedziskiem albo szafa, która nie pasuje do nowego układu kuchni, będą zajmowały miejsce w magazynie przez cały remont, a po nim i tak wyjadą. Prościej pozbyć się ich od razu. Wywóz mebli przed startem prac oznacza mniej przenoszenia, mniejszy boks i wolną przestrzeń dla ekipy.
Możemy zabrać meble, które nie wracają, i tym samym kursem zrobić przewóz mebli, które zostają, do garażu, piwnicy u rodziny albo do magazynu, a po remoncie przywieźć je z powrotem. Zadzwoń pod 573 583 195 w dni robocze od ósmej do osiemnastej, w soboty do piętnastej i powiedz, co jedzie dokąd. Wycena jest bezpłatna, terminy wyjazdu i powrotu ustalamy przy telefonie, a fakturę VAT wystawiamy na życzenie. Przy dłuższych remontach takie dwa kursy wyglądają podobnie jak przeprowadzki, tylko w obie strony.
Masz taki przypadek u siebie? Opisz go przez telefon. Wycena jest bezpłatna.
Zadzwoń: 573 583 195Kiedy wnieść meble z powrotem do mieszkania
Najczęstszy błąd na koniec remontu to pośpiech. Ekipa wynosi ostatnie wiadro, a rodzina już wnosi kanapę, bo boks w magazynie kończy się z końcem miesiąca. Tymczasem świeże tynki, gładzie i wylewki oddają wilgoć jeszcze przez jakiś czas po zakończeniu prac. Ile dokładnie, zależy od materiału i grubości warstwy, więc zapytaj wykonawcę, kiedy pomieszczenie będzie gotowe na meble i podłogę drewnianą.
Zanim wniesiesz pierwszą szafę, posprzątaj mieszkanie z pyłu, łącznie z parapetami, grzejnikami i wnętrzem szafek wnękowych. Pył osiadający na meblach przez kilka dni po remoncie robi więcej szkody niż ten, który był w powietrzu w trakcie prac. Meble z garażu i piwnicy przed wniesieniem obejrzyj na świeżym powietrzu: sprawdź, czy nie ma pleśni, śladów gryzoni albo odklejonego forniru, i przewietrz tapicerkę. Skręcanie zacznij od łóżek, bo w tym mieszkaniu trzeba będzie przecież spać już pierwszej nocy.
Najczęstsze pytania
Czy meble można zostawić w mieszkaniu podczas remontu?
Przy malowaniu i wymianie podłogi w pojedynczych pokojach zwykle tak, wystarczy przestawiać je między pomieszczeniami i dobrze osłonić przed pyłem. Przy remoncie całego mieszkania naraz, z elektryką, tynkami i skuwaniem, meble prawie zawsze przeszkadzają ekipie i lepiej je wywieźć.
Czy folia stretch wystarczy do zabezpieczenia mebli?
Na kilka dni w ogrzewanym mieszkaniu tak. Na dłużej, zwłaszcza w garażu albo piwnicy, szczelna folia może zatrzymać wilgoć przy drewnie i tapicerce. Wtedy lepiej sprawdzają się koce, prześcieradła albo materiałowe pokrowce, a folię zostaw na czas największego pylenia.
Czy garaż nadaje się do przechowania kanapy?
Suchy i ogrzewany tak, nieogrzewany raczej nie na dłużej. Tapicerka chłonie wilgoć i zapachy, a gryzonie chętnie robią w niej gniazda. Jeśli nie ma innego wyjścia, postaw kanapę na paletach, nie na betonie, i owiń ją pokrowcem z materiału, który przepuszcza powietrze.
O co zapytać firmę wynajmującą boksy magazynowe?
O wymiary boksu i drzwi, godziny dostępu, ogrzewanie, ubezpieczenie przechowywanych rzeczy, minimalny okres najmu i termin wypowiedzenia. Zapytaj też, czy na miejscu jest wózek albo winda towarowa, bo bez nich rozładunek dużych mebli trwa znacznie dłużej.
Czy możecie przewieźć meble do magazynu i z powrotem po remoncie?
Tak, przewozimy meble do garażu, piwnicy albo wynajętego boksu, a po remoncie przywozimy je z powrotem. Możemy też rozkręcić je przed transportem i skręcić na miejscu. Terminy obu kursów ustalamy przy telefonie, wycena jest bezpłatna.
Ile czekać z wnoszeniem mebli po remoncie?
To zależy od tego, co było robione. Po samym malowaniu wystarczy przewietrzyć i posprzątać. Po tynkach, gładziach i wylewkach ściany i podłogi oddają wilgoć jeszcze przez jakiś czas, więc o termin zapytaj wykonawcę, który zna użyte materiały.
Co z tego wynika
O tym, gdzie przechować meble, decyduje zakres i czas remontu, a dopiero potem dostępne miejsce. Przy pracach etapami wystarczy jeden pokój zamieniony w szczelnie osłonięty magazyn. Przy remoncie całego lokalu wybierasz między darmowym, ale często wilgotnym garażem rodziny a płatnym, suchym boksem. W każdym wariancie najwięcej oszczędzasz, gdy przed startem prac pozbędziesz się mebli, które i tak nie wrócą, i gdy nie wniesiesz reszty, zanim ściany przestaną oddawać wilgoć.