Od czego zależy cena wywozu mebli: kurs, piętro i utylizacja
Pani dzwoni w sprawie jednego fotela i słyszy kwotę. Godzinę później dzwoni sąsiadka z całą sypialnią, słyszy kwotę tylko trochę wyższą i pyta, gdzie tu logika. Logika jest w tym, że płaci się głównie za przyjazd auta z ludźmi, a nie za sztuki mebli. Reszta rachunku to piętro, ciężar, ewentualny demontaż i to, dokąd mebel pojedzie po załadowaniu.
Jeden fotel potrafi kosztować więcej niż trzy krzesła
Wyobraź sobie dwa zlecenia z tego samego dnia. Pierwsze: trzy krzesła i stolik z parteru w Rumi, wszystko stoi już w przedpokoju, auto podjeżdża pod okno. Drugie: jeden rozkładany fotel z czwartego piętra kamienicy w Gdyni, klatka kręcona, mebla nie da się złożyć, a przy zakręcie trzeba go przechylić na sztorc. W pierwszym przypadku robota trwa kilka minut, w drugim kwadrans wchodzenia i schodzenia we dwóch. Sztuk jest mniej, pracy więcej.
Dlatego pytanie samo w sobie ile kosztuje wywóz mebla nie ma dobrej odpowiedzi bez trzech dodatkowych informacji: co to za mebel, skąd go bierzemy i czy jedzie sam, czy z czymś jeszcze. Te trzy rzeczy ustalamy w rozmowie i dopiero z nich wychodzi kwota, która potem nie skacze.
Kurs jest podstawą rachunku, nie liczba sztuk
Każdy przyjazd oznacza to samo: paliwo, dwie osoby przez część dnia, ubezpieczenie auta, przejazd na punkt odbioru odpadów i czas rozładunku. Ten koszt powstaje niezależnie od tego, czy w środku jedzie jedna komoda, czy pełna sypialnia. Stąd bierze się zjawisko, które klientów najpierw dziwi, a potem cieszy: dorzucenie drugiego i trzeciego mebla do tego samego przyjazdu podnosi kwotę nieproporcjonalnie mało.
Praktyczny wniosek jest prosty. Jeśli wiesz, że za miesiąc pozbędziesz się też starego materaca, lepiej zrobić to za jednym razem niż dwa razy zamawiać auto. Ten sam mechanizm działa między sąsiadami: dwa mieszkania w jednej klatce obsłużone przy jednym podjeździe to dla nas jedna trasa, a dla was dwa razy mniejszy udział w koszcie dojazdu.
Piętro, winda i to, czy mebel w ogóle przejdzie
Drugie po kursie źródło różnic w cenie to droga mebla na zewnątrz. Winda towarowa w bloku na Karwinach zabiera komodę bez dyskusji, ale wersalka o długości dwóch metrów nie wejdzie do kabiny nawet postawiona pionowo. Wtedy zostają schody i to one kosztują, bo ciężki mebel schodzi wolno, we dwóch, z przystankami na półpiętrach.
Kamienice w Sopocie i we Wrzeszczu dokładają swoje: wysokie parterowe kondygnacje, kręcone biegi, poręcze z odlewu, których nikt nie chce uszkodzić. Zdarza się, że przed wyniesieniem mierzymy najwęższy zakręt i wychodzi, że mebel przejdzie tylko po rozkręceniu. Dobrze wiedzieć o tym wcześniej, dlatego przy telefonie pytamy o szerokość drzwi wejściowych i o to, czy klatka jest prosta.
Osobny przypadek to mieszkania z bardzo wysokim parterem, częste w przedwojennej zabudowie Gdyni i Sopotu. Formalnie mieszkasz na pierwszym piętrze, faktycznie do pokonania jest tyle stopni, co w bloku na drugie. Podobnie działa oficyna wciśnięta w podwórko, do której idzie się przez bramę, dziedziniec i drugą klatkę. Nie podnosimy z tego powodu ceny po fakcie, ale musimy o tym wiedzieć wcześniej, żeby wysłać odpowiednią liczbę ludzi. Jedno zdanie w rozmowie oszczędza obu stronom rozczarowania w dniu odbioru.
Demontaż: kiedy się opłaca, a kiedy tylko wydłuża robotę
Rozkręcanie mebla ma sens wtedy, gdy inaczej nie przejdzie albo gdy po rozłożeniu na płyty zajmie w aucie połowę miejsca. Szafy z płyty wiórowej rozbiera się szybko, meblościanki jeszcze szybciej, bo zwykle trzymają się na kilkunastu wkrętach i kołkach. Gorzej z narożnikami i wersalkami: stelaż jest skręcony, zszywany i klejony naraz, a rozbiórka zajmuje więcej czasu, niż daje zysku na objętości.
Materac to osobna historia, bo nie ma czego rozkręcać. Bezwładny, ciężki, klinuje się na zakrętach i nie chce trzymać kształtu, przez co dwie osoby niosą go wolniej niż szafę. Wywóz materaca wycenia się więc głównie po drodze do auta, a nie po samym przedmiocie. Jeśli mebel jest zniszczony do wyrzucenia i tak czy inaczej jedzie na przetworzenie, czasem szybciej i taniej wychodzi przeciąć go na miejscu, niż walczyć z zakrętami.
Dokąd jedzie mebel po załadowaniu i ile to kosztuje
Ostatni element rachunku to przekazanie rzeczy. Kanapa jest odpadem wielkogabarytowym, lodówka zużytym sprzętem elektrycznym, a resztki płyt po rozebranym meblu z gwoździami bywają traktowane inaczej niż cały mebel. Punkty odbioru mają własne zasady przyjmowania, godziny i limity, a te różnią się między gminami, więc jeśli chcesz oddać coś samodzielnie, sprawdź u operatora w swojej gminie, zanim wsiądziesz do auta.
Z naszej strony wygląda to tak, że kwota podana przy zamówieniu obejmuje przekazanie mebla tam, gdzie ma trafić, i na życzenie potwierdzenie tego faktu. Jeżeli mebel nadaje się jeszcze do użytku, staramy się skierować go do dalszego obiegu, ale nie obiecujemy tego z góry, bo o losie rzeczy decyduje jej stan, a ten oceniamy dopiero na miejscu.
| Mebel | Co decyduje o pracy | Co zwykle podbija cenę |
|---|---|---|
| Wersalka i narożnik | długość i sztywny stelaż | brak windy, ciasny zakręt klatki |
| Meblościanka | liczba segmentów | demontaż i wyniesienie płyt osobno |
| Materac | bezwładność, brak uchwytu | wąskie drzwi i kręcone schody |
| Szafa trzydrzwiowa | ciężar płyt i luster | wysokie piętro bez windy |
| Biurko, komoda, krzesła | objętość po złożeniu | duża odległość od klatki do auta |
Jak przygotować się do telefonu, żeby cena była wiążąca
Zanim zadzwonisz, przejdź się po mieszkaniu i policz sztuki, a przy większych meblach zmierz szerokość i długość zwykłą miarką. Sprawdź, czy winda działa i czy zmieści się do niej coś dłuższego od roweru. Zerknij, gdzie realnie zaparkuje auto: pod klatką, przy śmietniku, a może dopiero za szlabanem. To trzy informacje, które zamieniają widełki w konkretną kwotę.
Potem wystarczy jeden telefon pod 505 692 090. Odbiór gabarytów wyceniamy w rozmowie i podana kwota obowiązuje przy załadunku, bez dopłat odkrywanych na klatce schodowej. Jeśli mebli jest więcej albo nie masz pewności, co się z czym zmieści, wyślij zdjęcia: pokój z odległości i sam mebel z bliska wystarczą, żebyśmy dobrali auto i skład ekipy.
Masz taki przypadek u siebie? Opisz go przez telefon, a powiemy, co da się zrobić i ile to zajmie. Wycena jest bezpłatna.
Zadzwoń: 505 692 090Jak zbić koszt, łącząc rzeczy w jeden przyjazd
Skoro najdroższy jest sam przyjazd, opłaca się zebrać przy jednej okazji wszystko, co i tak ma zniknąć z mieszkania. Klienci robią to na kilka sposobów i każdy z nich działa. Najczęściej wygląda to tak, że przy okazji jednej wersalki wyjeżdża też zawartość balkonu, dwa rowery bez kół i pudła z antresoli, bo skoro auto stoi pod klatką, to szkoda tej okazji.
Drugi sposób to zaplanowanie terminu. Jeśli w mieszkaniu ma być remont, ustaw wywóz starych mebli na dzień, w którym z lokalu wychodzi też stara zabudowa kuchenna i drzwi wewnętrzne. Jedno auto zabiera wtedy wszystko, a Ty nie płacisz dwa razy za tę samą trasę przez miasto.
- dorzuć do mebla drobiazgi z tej samej szafy: pościel, zasłony, stare walizki
- wywóz wersalki połącz z odbiorem fotela i pufy, jeśli komplet i tak się rozpada
- sprawdź piwnicę i balkon, zwykle stoi tam coś, co pojedzie tym samym autem
- zapytaj sąsiada z klatki, czy nie chce się dopisać do tego samego przyjazdu
- jeśli planujesz remont, ustal termin tak, żeby stare meble wyjechały razem z zabudową
Czego cena wywozu mebla zwykle nie obejmuje
Granice też trzeba znać. Wywóz mebla to wyniesienie, załadunek, transport i przekazanie odpadu, a nie sprzątanie mieszkania po meblu. Zamiecenie miejsca po szafie i klatki po naszej robocie jest oczywiste i robimy to zawsze, ale mycie okien, zdejmowanie tapet czy wynoszenie gruzu po skuwaniu kafelków to inne zlecenia i inne pieniądze.
Osobna sprawa to prace, których nie wykonujemy. Nie odkupujemy mebli i nie wyceniamy ich wartości, nie przewozimy pianin ani ciężkich sejfów, nie odłączamy instalacji gazowej przy kuchence. Jeśli mebel jest przytwierdzony do ściany kołkami, odkręcimy go, ale dziury i ślady po zabudowie zostają do zaszpachlowania przez ekipę remontową. Mówimy o tym przy wycenie, żeby nikt nie liczył na zakres, którego nie ma.
Najczęstsze pytania
Czy zapłacę mniej, jeśli sam zniosę mebel pod klatkę?
Zwykle tak, bo znika najbardziej czasochłonna część roboty. Zastrzeżenie jest jedno: mebel nie może blokować przejścia ani stać na klatce dłużej niż kilka godzin, bo to problem ze wspólnotą i strażą pożarną. Umów się z nami na godzinę i wystaw go tuż przed przyjazdem.
Czy za rozkręcenie mebla dopłacam osobno?
Jeśli demontaż jest konieczny, żeby mebel w ogóle wyszedł z mieszkania, wliczamy go w podaną kwotę. Osobno rozliczamy tylko rozbieranie zabudów kuchennych, szaf wnękowych i mebli przytwierdzonych na stałe, bo to praca liczona w godzinach, nie w minutach.
Mam jedną szafkę. Czy w ogóle przyjedziecie?
Tak, pojedyncza sztuka to normalne zlecenie. Cena będzie bliska kosztowi samego kursu, dlatego przy jednym drobnym meblu proponujemy termin, w którym mamy trasę w Twojej okolicy. Wtedy dojazd rozkłada się na kilka adresów i wychodzi korzystniej.
Czy meble muszą być opróżnione z zawartości?
Nie muszą, ale szuflady pełne rzeczy zmieniają ciężar mebla i czasem uniemożliwiają przechylenie go na zakręcie. Najlepiej wyjąć zawartość i spakować ją osobno, choćby do worków. Zabierzemy je tym samym kursem, a mebel zniesiemy szybciej i bezpieczniej.
Czy odbieracie meble z piwnicy i garażu, czy tylko z mieszkania?
Zabieramy z każdego pomieszczenia, do którego da się wejść. Piwnice bywają trudniejsze od mieszkań, bo schodki są strome, a wilgoć skleja meble z posadzką. Powiedz przy telefonie, skąd wynosimy, wtedy dobierzemy ludzi i sprzęt do warunków.
Czy stary mebel można oddać wam za darmo, skoro nadaje się do użytku?
Nie prowadzimy skupu ani komisu, więc za mebel nie płacimy i nie odbieramy go w zamian za jego wartość. Płacisz za pracę: zniesienie, transport i przekazanie rzeczy dalej. Jeżeli mebel jest w dobrym stanie, spróbuj najpierw oddać go przez grupę sąsiedzką albo lokalną organizację.
Czy dostanę potwierdzenie, że mebel trafił do utylizacji?
Tak, na życzenie wystawiamy potwierdzenie przekazania odpadu. Przydaje się wspólnotom, zarządcom i osobom porządkującym mieszkanie w ramach spraw spadkowych. Powiedz o tym przy zamawianiu, żebyśmy przygotowali dokument na właściwe dane.
Co z tego wynika
Cena wywozu mebli składa się z czterech warstw: przyjazdu auta z ekipą, drogi mebla z mieszkania na zewnątrz, ewentualnego demontażu i przekazania odpadu tam, gdzie ma trafić. Pierwsza warstwa jest największa i to ona sprawia, że jedna sztuka kosztuje niewiele mniej niż pięć. Jeśli więc masz do oddania kilka rzeczy, zrób to jednym kursem. A przed telefonem zmierz mebel i sprawdź windę, bo dwie takie informacje wystarczą, żeby kwota była wiążąca.