Opróżnianie domów i mieszkań po zmarłych w Kartuzach i na okolicznych wsiach. Bez pośpiechu, z poszanowaniem rzeczy, które dla rodziny znaczą więcej niż meble.
O cenie decydują: wielkość mieszkania i ilość rzeczy, piętro i winda oraz zakres przekazania pamiątek rodzinie. Konkretną kwotę podajemy przez telefon w kilka minut, bezpłatnie.
Zadzwoń: 505 692 090Wynosimy dorobek całego życia z domu i zabudowań. Rzeczy pamiątkowe odkładamy, a o znalezionych kosztownościach informujemy rodzinę od razu.
Nie musisz jeździć na miejsce ani niczego przygotowywać. Umawiamy się na klucze, robimy swoje i rozliczamy się po okazaniu pustego domu.
Na Kaszuby przyjeżdżamy o umówionej porze, także w weekend. Termin może poczekać na zjazd rodziny, nic nie przepada.
Jedna cena za całość, z dojazdem na wieś wliczonym. Nie pobieramy zaliczek, rozliczamy się po okazaniu opróżnionego domu.
Czego nie robimy: nie wykonujemy sprzątania specjalistycznego po zgonach, współpracujemy wtedy z wyspecjalizowaną firmą.
Na Kaszubach odejście gospodarza oznacza zwykle więcej niż mieszkanie do opróżnienia: zostaje dom, obora, stodoła, warsztat, czasem maszyny. W Kartuzach i okolicznych wsiach robimy takie zlecenia od lat i wiemy, że rodzinie najtrudniej jest zacząć. Dlatego pierwszym krokiem są u nas oględziny: przechodzimy z kimś bliskim przez budynki, ustalamy, co zostaje, i podajemy jedną cenę za całość. Pamiątki, dokumenty i rzeczy święte odkładamy z szacunkiem, bez pytań. Dojazd drogą gruntową ani odległość od miasta nie są przeszkodą, najwyżej podzielimy wywóz na kilka kursów. Po wszystkim gospodarstwo jest uprzątnięte, a rodzina może decydować o jego losie bez ciężaru zalegających rzeczy.
Gospodarstwo na Kaszubach rządzi się innymi prawami niż mieszkanie w bloku. Po śmierci gospodarza zostaje dom, ale też obora z resztkami inwentarskiego wyposażenia, stodoła z maszynami i warsztat, w którym każde narzędzie ma swoje miejsce od czterdziestu lat. Rodzina często mieszka w Trójmieście i fizycznie nie jest w stanie tego przerobić.
Bierzemy takie zlecenia w całości: dom, budynki gospodarcze, obejście. Zaczynamy od oględzin, bo gospodarstwa nie da się rzetelnie wycenić przez telefon. Ustalamy, co zostaje: maszyny do sprzedania, drewno, rzeczy wskazane przez rodzinę. Resztę wywozimy etapami, złom osobno, rzeczy do utylizacji osobno. Pamiątki, dokumenty i dewocjonalia z domu odkładamy z takim samym szacunkiem jak w każdym innym zleceniu. Dojazd na wieś drogą gruntową to dla nas codzienność, nie przeszkoda. Po wszystkim obejście jest czyste i można decydować o przyszłości gospodarstwa.
Wyposażenie gospodarstwa to osobny temat, z którym rodziny często nie wiedzą, co zrobić. Ciągnik czy sprawna maszyna mają wartość i nie powinny jechać na złom, stare narzędzia bywają cenne dla kolekcjonerów, a resztki metalu można oddać na skup zamiast płacić za wywóz. W Kartuzach i okolicy pomagamy to rozdzielić.
Przy oględzinach wskazujemy, co naszym zdaniem warto sprzedać osobno, zanim cokolwiek wywieziemy: decyzja i pieniądze należą do rodziny, my nie pośredniczymy w handlu. Złom ładujemy na osobny transport, a jego wartość pomniejsza koszt zlecenia, co uczciwie rozliczamy. Rzeczy bez wartości jadą do utylizacji. Dzięki temu podziałowi rodzina nie płaci za wywóz czegoś, co mogło na siebie zarobić. Dom i część mieszkalną robimy według zwykłych zasad: pamiątki i dokumenty odkładamy, wyposażenie wywozimy, a na koniec zamiatamy po sobie.
Likwidacja gospodarstw po zmarłych, opróżnianie domów po rodzicach, wywóz rzeczy ze spadkowych nieruchomości: w Kartuzach i na kaszubskich wsiach robimy to z poszanowaniem miejsca i ludzi. Sierakowice, Somonino, Przodkowo, dojedziemy każdą drogą. Wyceniamy na miejscu, spokojnie, bez namawiania na cokolwiek.
Nie mamy jednej stawki za opróżniania mieszkania po zmarłym, bo dwa zlecenia w Kartuzach rzadko wyglądają tak samo. O cenie decydują: wielkość mieszkania i ilość rzeczy, piętro i winda oraz zakres przekazania pamiątek rodzinie. Zadzwoń pod 505 692 090, opisz sytuację, a kwotę podamy od razu i trzymamy się jej. Wycena nic nie kosztuje.
Tak, dom, obora, stodoła i warsztat wchodzą w jedno zlecenie. Wycenę robimy po oględzinach, bo gospodarstwa nie da się policzyć przez telefon.
Złom ładujemy osobno, a jego wartość uczciwie odliczamy od kosztu zlecenia. Sprawne maszyny wskazujemy do sprzedaży przez rodzinę.
Tak, gdy droga jest wąska, podjedziemy mniejszym samochodem i zrobimy kilka nawrotów. Dojazd mamy wliczony w cenę.
Tak, zawsze. Obrazy, krzyże i modlitewniki trafiają do pudła dla rodziny, nigdy do utylizacji bez jej decyzji.
Obsługujemy Kartuzy i okolice. Opisz co jest do zabrania, a podamy cenę od ręki i się jej trzymamy.
Zadzwoń: 505 692 090